Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Fraszki Kochanowskiego - streszczenie - strona 4

konstrukcji porównania, ma jedną parę rymową – jest więc silnie zrytmizowany i stanowczy w swym przesłaniu.

 

 

O ŻYWOCIE LUDZKIM (motyw vanitas, marności, życia, materializmu, Boga, rozmowy z Bogiem)

 

Wieczna Myśli, któraś jest dalej niż od wieka,
Jesli cię też to rusza, co czasem człowieka,
Wierzę, że tam na niebie masz mięsopust prawy
Patrząc na rozmaite świata tego sprawy.
Bo leda co wyrzucisz, to my, jako dzieci,
W taki treter, że z sobą wyniesiem i śmieci.
Więc temu rękaw urwą, a ten czapkę straci;
Drugi tej krotochwile i włosy przypłaci.
Na koniec niefortuna albo śmierć przypadnie,
To drugi, choćby nierad, czacz porzuci snadnie.
Panie, godno li, niech tę rozkosz z Tobą czuję:
Niech drudzy za łby chodzą, a ja się dziwuję.

 

Kolejny utwór pod tym tytułem zawarty w cyklu Księgi pierwsze podejmuje inaczej tym razem ujętą refleksję o życiu człowieka. Podmiot liryczny zwraca się do Boga słowami:

 

[…]

 

Wierzę, że tam na niebie masz mięsopust prawy

 

[…]

 

(Bóg obserwuje walkę ludzi o wartości materialne, odbiera ją jak maskaradę, karnawałowe widowisko, podczas którego rzucano zgromadzonej gawiedzi drobne monety i przysmaki). Rywalizacja ludzi w biegu po zdobycze prowadzi do wielu zagrożeń: można stracić rękaw, czapkę, włosy. Wreszcie kres owej walce przynosi śmierć, która pozbawia człowieka z trudem zdobytych wartości. Utwór kończy się apostrofą do Boga:

  

[…]

 

Panie, godno li, niech tę rozkosz z Tobą czuję:
Niech drudzy za łby chodzą, a ja się dziwuję.

 

Podmiot liryczny wyraża w niej zaufanie do Boga, którego prosi o odpowiednie pokierowanie postępowaniem słabego człowieka (takim się czuję), zachowuje przy tym trzeźwy dystans do pozornych bogactw tego świata. Stwórca jawi się tu jako Obserwator